Fryderyk Chopin - Muzyka, Wydarzenia, Organizacje
http://www.chopin.com.pl/chopin.html






























zaawansowane >>



Zrealizowano w ramach Programu Operacyjnego "Fryderyk Chopin" ogłoszonego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.





Zegarki Doliński

Techtime.pl - sklep z tanimi zegarkami

Apartamenty i Mieszkania Mozaika Mokotów - Warszawa



Grać etiudy

Wtorek, 11 października 2005

Chopin - poeta fortepianu, Ariel przy klawiaturze - jak o nim mówiono, był także wielkim odkrywcą i wynalazcą techniki gry oraz nowego brzmienia. Cały czas poszukiwał nowych, technicznych rozwiązań i efektów. Ale te swe muzyczno-warsztatowe pomysły zawsze "ubierał w wytworne szaty muzycznych poematów". Jego 27 etiud - to arcydzieła "dla palców i dla ducha". Kiedyś, zwierzając się swemu uczniowi Adolfowi Gutmannowi, powiedział: "Nigdy w życiu nie napisałem tak pięknej melodii". Chodziło o Etiudę E-dur op. 10 nr 3.
"Jej oryginalność pozostawia niezapomniane wrażenie. Jest zachwycająca, rozmarzona i łagodna, jakim mógłby być śpiew dziecka we śnie". (Robert Schumann o Etiudzie f-moll op. 25 nr 2).

Oto za nami dwa kolejne dni I etapu XV Konkursu i występy 18 pianistów, wśród nich siedmiorga Polaków.
Trwa artystyczna konfrontacja młodych artystów z Dalekiego Wschodu z naszymi wirtuozami. Dodaje to specjalnego kolorytu, tym bardziej, że nasi pianiści mają tu bardzo wiele do powiedzenia.

Spójrzmy na etiudy, które grane są w tej części konkursu. Jak rozkłada się balans, pomiędzy "tym co dla palców" a "tym co dla ducha?". Różnie. Jedno jest pewne. Poziom techniczny wykonania etiud, w wielu przypadkach, przekracza dotąd tylko wyobrażalne bariery.

19-letnia Koreanka Yeol-Eum SON, korzystając z możliwości dowolnego konstruowania programu, zagrała 11 etiud wybranych z obu opusów (10 i 25). Trudno się dziwić, jeśli ma już za sobą nagranie płytowe obu pełnych opusów. Więc, spontanicznie i wydaje się z łatwością pokonuje te wszystkie fakturalne zadania i problemy. Tutaj możnaby dać całą analizę wykonawczą detali. Że potrafi grać z wyrazem, że jest wrażliwa na różne odmiany dźwięku i jego kolor - pokazała w Nokturnie Des-dur i Balladzie F-dur. Dlaczego mniej tego było w etiudach?

Brawura i oszałamiające tempo to za mało. Wie o tym Mei-Ting SUN, Chińczyk reprezentujący USA. Deklarował to w jednym z wywiadów telewizyjnych, że chciałby oddać muzykę Chopina w wielu jej przejawach, a zwłaszcza w tym, określanym słowem "Żal". Zagrał 5 początkowych etiud z opusu 10. "Na dzień dobry" wykonał znaną, piekielnie trudną "sztuczkę" szybkiego połączenia Etiudy C-dur i a-moll. Prawdziwa pianistyczna rewelacja! Gdy tę część swego programu zakończył piątą Etiudą Ges-dur, a zwłaszcza gdy "przeszył powietrze dreszczem" końcowych oktaw, rozpalona wrażliwość słuchacza zdawała się prosić o "jeszcze", z gotowością wysłuchania ich aż do etiudy dwunastej, czyli w pełnym cyklu. Było wszystko. Nieskazitelność i tempo rekordowe. Lekkość i spontaniczność, mieniący się koloryt jakości dźwiękowych oraz masa ciekawostek fakturalnych, momentami zupełnie niepotrzebnych, przy i tak już trudnej do pełnej percepcji dawce pianistycznej wirtuozerii.

To samo można powiedzieć o Walcu F-dur op. 34 nr 2; mniej o Nokturnie H-dur op. 62 nr 1 i jeszcze mniej o Preludium "Deszczowym". Chciałby się upomnieć i chyba słusznie o... emocje. Więcej ich w grze innego Chińczyka, kształconego w Niemczech - Wen-Yu SHENA. Etiudy również gra rewelacyjnie (h-moll i Wielką a-moll z op. 25). Ma piękny, bogaty w alikwoty dźwięk. Dysponuje, możnaby rzec, bezbłędną artykulacją. Gra naturalnie - klasycyzująco, co zapewne pozostaje zasługą szkoły niemieckiej.

Ekspresyjne a przy tym i niezawodne pod względem technicznym były etiudy wykonane przez niewidomego, 17-letniego Nobuyuki TSUJII: C-dur op. 10 nr 1 i gis-moll op. 25 nr 6. To był piękny i wzruszający recital, pokazujący jak wiele można osiągnąć siłą woli. Krótka, ekspresyjna fraza - to oryginalna cecha talentu tego artysty. Najważniejsze, że był sobą. Był sobą również Japończyk Shohei SEKIMOTO, ale w innym, bo estradowo-wirtuozowskim stylu. Dał pokaz techniki przede wszystkim w etiudach, ale też z blaskiem i fantazją zagrał Walca As-dur op. 42.

Czy etiudami można wygrać Konkurs Chopinowski? Raczej należy zapytać, czy żeby wygrać ten Konkurs trzeba dobrze grać etiudy? Przypomnijmy kilka "epizodów etiudowych" z historii. Rok 1937 Jakov Zak i jego legendarne wykonanie Etiudy chromatycznej; 1955 Vladimir Ashknazy - Etiuda F-dur op. 10 nr 8, dalej Etiuda C-dur op. 10 nr 1 w wykonaniu Maurizia Polliniego (1960), Marthy Argerich (1965), Garricka Ohlssona w parze z Etiudą a-moll op. 10 nr 2 (1970) i Etiuda F-dur op. 10 nr 8 Zimermana sprzed 30 lat. To były błyski, które następnie znalazły potwierdzenie w innych utworach.

Powróćmy do "drużynowej" rywalizacji pianistów z Dalekiej Azji i Polaków. Otóż mamy bardzo ciekawą, całą grupę naszych młodych pianistów. Wśród grających podczas dwóch ostatnich dni, właściwie nie było punktu wyraźnie słabego. Chopina grają naturalnie i kompetentnie. Górują w formach narracyjnych, jak Fantazja f-moll (Marian SOBULA, Marek SZLEZER, Piotr SZYCHOWSKI), Ballada f-moll (Gracjan SZYMCZAK, Krzysztof TRZASKOWSKI). Potrafią oddać charakter preludiów czy walca (Natalia WAŃDOCH i Katarzyna WASIAK), co dla innych, jak dotąd, jest zadaniem bardzo trudnym. Gdy idzie o etiudy - tu nie mamy czym się chwalić, choć średni poziom w porównaniu do poprzednich konkursów się poprawia. Ale to wciąż za mało. Sam "duch - bez palców", to dokładnie to samo, co "palce bez ducha".

Grać etiudy - znaczy grać również Chopina.
Jan Popis

Artykuł udostępniamy dzięki uprzejmości Warsaw Voice.
Więcej artykułów związanych z XV Międzynarodowym Konkursem Chopinowskim znajduje się w wydawanej z jego okazji Gazecie na stronach www.konkurs.chopin.pl oraz www.chopin.warsawvoice.pl

Przeglądasz informacje z obszaru: wszędzie

Wybierz Kraj





, ,

(c) InfoChopin
ostatnia aktualizacja - Czwartek, 27 grudnia 2007